24 maja 2025
Dzień 16
Saint Pierre czyli czas na zakupy.
Plany kąpielowe trzeba było jednak chwilowo zarzucić. Bardzo silnie wiało, fale ogromne, zatem ruszamy do Saint Pierre.

Komunikacja n wyspie działa dość sprawnie.

To zaczynamy od tego co najciekawsze, czyli bazaru.

A tam w roli głównej wanilia burbon. W laskach, w ziarenkach, ekstrakcie czy proszku. Do wyboru. A poza tym dużo egzotycznych dla nas owoców.



Po szale zakupów rozejrzeliśmy się po mieście. Najbliżej targu były dwie tamilskie światynie. Kolorowe, zdecydowanie dla nas egzotyczne. Pierwsa to Tamoul Shri Maha Badra Karli.

Nieopodal druga – Tamoul Narassingua Péroumal.

Banany jeszcze niestety nie były dojrzałe. Orzechy kokosowe również.

Ale trafiliśmy też do katolickieog kościoła. Och, ładny!

Zakupy zrobione, pamiątki kupione, można wracać na nocleg.
