[reunion] 2 – W drodze czyli 11 godzin w powietrzu.

Posted on BLOG

10 maja 2025

Dzień 2

W drodze czyli 11 godzin w powietrzu.

 

Ale za nim wzbijemy się w powietrze czekała nas nocka na lotnisku. Ponieważ mamy cały sprzęt biwakowy, jesteśmy przygotowani na takie atrakcje. Mata, śpiwór i uroczy zakatek lotniska Orly. Nic więcej nie trzeba.

Wylot był o godzinie 9:30. Wcześniej sprawnie zdaliśmy bagaże, przeszliśmy wszelkie kontrole i zajęliśmy miejsca w wielkim samolocie. Miał 10 rzędów siedzeń, żąrtów zatem nie ma. No to lecimy!

Chwilę po starcie widać Paryż z obowiązową wieżą Eiffla.

W szersszym kadrze załapała się też Sekwana.

Przed nami cały dzień w samolocie. Po kwadransie pojawia się podstawowe pytanie. Co to robić? Z pomocą przychodzą widoki. Na ośnieżone Alpy chociażby.

Potem lecieliśmy wdłuż wybrzeżą Chorwacji, Grecji, by w końcu sięgnąć Afryki gdzieś na wysokości Egiptu.

Przelecieliśmy nieco poniżej Kairu i dalej wdłuż wybrzeża Morza Czerwonego.

Bywało ładnie.

A potem już  błękit oceanu, chmury i czas na sen, książkę, film i spacer pomiędzy rzędami foteli.

Ku naszemu szczęściu 10,5 godziny zleciało i lądujemy w Saint Denis niewiele po ósmej wieczorem. Ciepło. O! Bardzo ciepło. Lotnisko leży jakieś 10 kilometrów od miasta. Nie było zbyt późno, a tymczasem niespodzianka. Ostatni autobus już pojechał. A taksówek… brak. Po turystów przyjechały busy, po mieszkańców jakieś auta. A my rozglądaliśmy się się za jakąś taksówką. Liczność naszej grupy nie pomagała. Udało się załatwić jedno auto dzwoniąc do naszego hotelu. Najwyżej obróci trzy razy. Na szczęście znalazł się jakiś bus więc jakoś zapakowaliśmy się do środka. Ulga, choć kierowca z hotelu był chyba jeszcze bardziej szczęśliwy, że nie musi po nas jeździć jeszcze dwa razy i  w godzinę zarobić 3x45e.

Połowa ekipy do hotelu, druga połowa do wynajętego moeszkania. Późno, ale trzeba jeszcze coś zjeść. Lokalizujemy pizzernie/bar na rogu ulicy. Bierzemy na wynos i w domu szybka uczta. A zaraz potem spać! Należy nam się po dwóch dniach jazdy i tyluż krótkich niekoniecznie przespanych nocy.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

CAPTCHA. Wykonaj poniższe działanie *