[W stronę Everestu]. Dzień czternasty – Czorten Kukuczki czyli w cieniu południowej ściany Lhotse

Posted on BLOG

4.05.2024

Dzień czternasty – Czorten Kukuczki czyli w cieniu południowej ściany Lhotse.

Dingboche /4320m/ – Chukhung /4730m/

Ranek po raz pierwszy przyniósł inna pogodę. Chmury, i do tego w postaci soczewek, nie wróżą chyba nic dobrego. A my właśnie ruszamy w najwyższe rejony. Widoczność słabnie z każdą godziną.

Ale skoro na pogodę wpływu nie mamy, to może nie masie co martwić na zapas.   Przed nami dziś dość krótki etap, ale wkraczamy na poważne wysokości, więc żartów nie ma. Droga łagodnie wznosi się ku górze. Widoki dość ograniczone, co za kontrast z wczorajszem dniem!

W pewnym momencie poznaje moja herbaciarnię, do której doszedłem w 2007 roku. Wtedy stąd zawróciłem.I teraz mogę żałować, że nie poszedłem choć chwilę dalej, bo czorten Kukuczki znajduje się tylko 30 metrów dalej, za niewielkim grzbietem. Robimy tu dluuuuga przerwę. Raz że nie ma się co spieszyć. Dwa że jednak miejsce robi wrażenie.

Oczywiście nazwa czorten Kukuczki jest nieco myląca, bo jest to miejsce upamiętniające trzech polskich himalaistów: Rafała Chołdy, Czesława Jakiela i Jerzego Kukuczki. Polacy w latach 80-tych usilnie próbowali pokonać południową ścianę Lhotse. W owym czasie był to jeden z najbardziej ambitnych wyzwań w Himalajach. Trzy wyprawy, w roku 1985, w 1987 i 1989. Wszystkie trzy kończyły się niepowodzeniem, choć docierano nawet do 8300 metrów npm, a więc do szczytu brakowało niewiele ponad 200 metrów. Każda z tych wypraw niestety kończyła się tragedią. Chołda i Kukuczka odpadli od ściany na wysokości ponad 8 tysięcy metrów, a Jakiel zginął w bazie od podmuchu wywołanego wielką lawiną.

I właśnie ich upamiętnia mijana przez nas tablica. Pierwotnie była ona zamontowana za wsią Dingboche, jednak po kilku latach wioska się rozrosła i tablica znalazła się pomiędzy zabudowaniami. Wtedy przeniesiono ją kilka kilometrów wyżej, blisko osady Chukhung.
Trochę słabe jest to, że na tablicy w ogóle nie jest wspomniane, że chodzi o polskich himalaistów. Ludzie przechodzą, usiłują czytać nazwiska i ida dalej…

Siedzimy tu chyba z godzinę, bo tak jakoś nie chce się iść dalej. A zresztą, nasz cel na dziś już niedaleko.

W końcu trzeba się ruszyć, bo już zimno się zrobiło.

Niecałe pół godziny później jesteśmy w Chunkung. 4725m. To już dość wysoko. Samopoczucie dobre, po lunchu wychodzimy dalej celem aklimatyzacji. Chcemy zaznajomić się z poziomicą 5000. Wymaga to jednak prawie 5 km marszu.Z reguły jest dośćpłasko, ale idzie sie powoli. Po dwóch godzinach docieramy na miejsce. W tym momencie pogoda zaczyna sie psuć całkowicie.

Mgła o widoczności 10-40m, silny bardzo zimny wiatr. Temperatura poniżej zera. Trzeba bardzo uważać, żeby iść prawidłową ścieżką. W międzyczasie dołącza do nas miejscowy porter, który nie ma pojęcia jak i którędy iść. Schodzimy dość ostrożnie i po półtorej godziny jesteśmy w lodzy. Uff….

Tu grzejemy się przy kozie napędzanej przez jacze kule mocy 😉

Resztę dnia spędzamy w przyjemnie ciepłej jadalni odwlakając moment wyjścia do zimnego pokoju. Za oknem temperatura na pewno jednocyfrowa, a dokładając wilgotność i wysokość… Brrr

Barek był bardzo obficie zaopatrzony, w sam raz, by się rozgrzać. Ale trochę strach brać się za ciężkie procenty na wysokości prawie 5 tysięcy metrów 😉 Także kończy się na podziwianiu.

Ale dałem się skusić na steka z jaka.  Wiadomo jak twarde i żylaste jest mięso z jaka. Pewnie wynika to z selekcji osobników przeznaczonych do zjedzenia, czyli samych starych jaków, które nie mają już siły pracować. „Stek” był siekany co dawało nadzieję, że da się go przeżuć. Nadzieja była, ale do momentu pierwszego kęsa. Naprawdę trzeba włożyć dużo siły i energii w przeżucie też zmielonej podeszwy Ale, żeby nie było, cóż za zacna odmiana po dwóch tygodniach ryżu i warzyw.

Zobaczymy na co nam jutro pozwoli pogoda, ale w planie mamy wejście aklimatyzacyjne na pobliski punkt widokowy o wysokości ponad 5500 metrów.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

CAPTCHA. Wykonaj poniższe działanie *